kocham przedświąteczny okres
ta ogromna ekscytacja nie maleje z biegiem lat, a wręcz co roku jest podsycana;
a oto
kolejny wianek, który zrobiłam z moim trzylatkiem
użyłam do niego pędów winorośli z działki ;) pędy które obcięłam jesienią złożyłam w jedno miejsce żeby poczekały właśnie na moment, w którym będą potrzebne do stworzenia podstawy wianka,
można powiedzieć, że podsuszone pędy winorośli są dość plastyczne - dla mnie odpowiednie,
nie mam doświadczenia w pleceniu z wikliny, także nie dokonam porównania tychże gałązek,
natomiast wszystkim posiadaczom
winorośli, polecam takie właśnie wykorzystanie długich pędów :)
Witajcie, może znacie już mojego wcześniejszego bloga - także pod nazwą jestemsobieogrodniczka - teraz wznowiłam jego kontynuację na nowej platformie ;) :) jeśli jesteście tu pierwszy raz pragnę Wam powiedzieć, że ten blog powstał z miłości do kwiatów i pochwały ogromnego łagodzącego wpływu pracy w ogrodzie na codzienne stresy i zabieganie :) relaksujcie się ze mną pośród pięknych barw i śpiewu ptaków :) zapraszam Paulina



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli masz ochotę zostaw kilka słów ;):)